Czy w Waszch firmach padło kiedyś to zdanie? „Nasi ludzie nie są zaangażowani, nie wychodzą z inicjatywą, nie zgłaszają pomysłów”.

Tylko że rzadziej pada inne, równie ważne pytanie: Dlaczego właściwie mieliby to robić?

Często to nie brak pomysłów jest problemem. To brak poczucia, że ich zgłoszenie ma sens.

Oto kilka powodów, dla których ludzie nie mówią, co można poprawić:

„I tak nikt tego nie wdroży” – bo poprzednie pomysły przepadły bez słowa.

„Zaraz mnie skrytykują” – bo wcześniej ktoś zareagował protekcjonalnie, z uśmiechem: „to nie takie proste”.

„Nie jestem od tego” – bo nikt nigdy nie zapytał ich o opinię, a zmiany „spadają z góry”.

„Nie mam czasu na wymyślanie” – bo bieżące zadania przykrywają przestrzeń do refleksji.

Jeśli chcesz, żeby ludzie dzielili się pomysłami nie zaczynaj od narzędzi.
Zacznij od relacji, od reakcji i od pytania:
Jak zareagowałem ostatnio, gdy ktoś coś zaproponował?